Dobra książka, Literatura kobieca

Zakon inny niż wszystkie, bo z kobietami na czele

Samantha Shannon zabiera czytelników w świat fantastyki, w której jedno z królestw - Inys, grozi utrata autonomii i przejęcie niechcianego władcy, który zaprowadzi autorytarne rządy

Królestwo Inys

Samantha Shannon zabiera czytelników w świat fantastyki, w której jedno z królestw – Inys, grozi utrata autonomii i przejęcie niechcianego władcy, który zaprowadzi autorytarne rządy. Sabran IX decyduje się wydać za mąż swoją jeszcze nienarodzona córkę, by uchronić ziemię przez złym. Pozorowane, ukartowane małżeństwo ma być zabezpieczeniem, może się jednak okazać zgubne w skutkach. Zakon drzewa pomarańczy. Część 1 to dobrze zapowiadający się początek serii o silnych kobietach, którym daleko do mdlejących księżniczek czekających na księcia w wieży. To opowieść o upartych, sprawiedliwych władczyniach ale też wojowniczkach, które nie cofną się przed niczym, by ratować to, co ich.

Fabuła skrojona jest w sposób prosty, dzięki czemu indywidualność bohaterek znacznie szybciej wybija się na pierwszy plan. Mamy tu intrygę, dwulicowych zauszników, podsłuchiwaczy i mącicieli, a także kilka legend i zabobonów. I smoki. W takim fantasy muszą być smoki, w dodatku jedna z bohaterek uczy się je profesjonalnie ujeżdżać. Naszą podróż po świecie Inys rozpoczynamy od skrupulatnej analizy kilku drzew genealogicznych, co może z początku wydawać się żmudne, ale okaże się niezbędne do zrozumienia zależności między królestwami i interakcji między bohaterami. W dodatku będziemy podróżować między kilkoma krainami, o rożnych ustrojach, a to wymaga od nas maksymalnego skupienia.

Plastycznie i barwnie, ale nie bajkowo

Opisane światy, nad wyraz detalicznie, nie są przedstawiane jako urocze krainy pełne pastelowych odcieni i przyjaznych ludzi. Brak osłodzenia realiów wpływa też na ukazanie emocji bohaterów oraz sytuacji w jakiej znajdują się w danej chwili poddani danego rodu. Autorka pilnuje, byśmy nie pogubili się przemierzając świat z jednej krainy do drugiej, co z pozoru może się stać ze względu na ilość bohaterów i zdarzeń, z jakimi będziemy mieć do czynienia.

W powieści pojawia się kilkadziesiąt postaci, o takiej samej randze, z tak samo dokładnie zarysowaną przeszłością. Każdy z nich jest istotny, na swój sposób ważny dla głównej osi fabuły. Autorka celowo nie zdradza w jakiej grupie będzie zawężała swój wywód, ale szczęśliwie nie rozwleka niepotrzebnych historii i nie tworzy wątków, które umkną jej uwadze. Należy zwrócić uwagę, iż jest to pierwszy tom powstającej serii i każdy z bohaterów będzie miał szansę, w mniejszym lub większym stopniu, powrócić. Szczęśliwie postaci kreślone są wyraźnie, z dużą dozą indywidualnych cech, więc nie trudno odróżniać ich od siebie. Osobną uwagę należy poświęcić paniom z rodu Inys, których charakter sprawi, że książkę wchłoniemy błyskawicznie, a błyskotliwe zakończenie da nam nadzieję na kontynuację ich przygód.

Food obraz autorstwa foodiesfeed - www.freepik.com